Cookies Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia zindywidualizowanych usług oraz tworzenia statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w opcjach Twojej przeglądarki. Więcej informacji. Zamknij
Sacrum Profanum 2021

Tekst kuratorski

19. SACRUM PROFANUM / DOJRZAŁOŚĆ / 29 WRZEŚNIA – 3 PAŹDZIERNIKA 2021

Mroczny pod wieloma względami rok 2020 za nami. I choć z kolejnymi dwunastoma miesiącami wiązaliśmy wiele nadziei, to polityka w kraju i za granicą wciąż niesie strach… Symbolicznie weszliśmy w dorosłość, w zasadzie wszyscy w obliczu pandemicznych okoliczności i wyzwań szybciej dojrzeliśmy. Wciąż nie mamy wszystkich odpowiedzi, jednak musimy iść do przodu i robić swoje. Rzeczywistość pokazała, że najgorszym wyborem było traktować tę sytuację jako krótkotrwałą, tkwiąc w tymczasowości. Aktualny pozostaje postulat brania odpowiedzialności za kulturę – ostatni przyczółek przyzwoitości.

Trudne czasy zawsze pokazują, jak dobrze mieć przyjaciół. Nie inaczej jest z nami – podobnie jak w ubiegłym roku podczas budowania festiwalu kładziemy szczególny nacisk na trwałe i sprawdzone relacje. Możemy liczyć na wzajemną pomoc i wsparcie, a przede wszystkim bezgraniczne zaufanie. Razem możemy robić rzeczy wielkie – czego najlepszym przykładem nadchodzący koncert Arditti Quartet – czy tworzyć wyjątkowe programy, wspólnie zabiegając o to, żeby się udało do koncertów doprowadzić (tu szczególne uznania dla zespołów Kompopolex i Apartment House). Większość tych relacji budujemy od ponad pięciu lat, ale zdarzają się też przypadki, w których od samego początku dostrzegamy wspólnotę celów i idei. Tak jest w tym roku z zespołem proMODERN, który z dumą witamy na festiwalu!

Pod hasłem „Widziałem przyszłość” – 2021 Rokiem Lema! Festiwal Sacrum Profanum włącza się w obchody rocznicy setnych urodzin wybitnego pisarza. Muzyka nieraz była przedmiotem opisu w prozie Lema – zawsze była inna, eksperymentalna, nowoczesna. Niejedną z tych futurystycznych wizji jej rozwoju chciałbym usłyszeć. W roku poświęconym tej niezwykłej postaci obok wydarzeń literackich, naukowych czy filozoficznych nie może też zabraknąć propozycji muzycznych!

Sacrum Profanum wciąż się zmienia. W zeszłym roku odmienialiśmy słowa online, w sieci, internetowe, streaming, cyfrowo i cyber przez wszystkie przypadki. Dodatkowo „rozciągnęliśmy” festiwal do sześciu tygodni, jednocześnie snując wizję, że być może pójdziemy w tym kierunku również podczas kolejnych, stacjonarnych edycji. I rzeczywiście, korzystamy z tych doświadczeń i wyciągamy wnioski. Główna część festiwalu będzie trwała pięć dni, ale ruszamy też z cyklem koncertów, o którym więcej dowiecie się wkrótce. Chcemy być znowu razem z Wami. Szczepimy się, dbamy o bezpieczeństwo i jesteśmy odpowiedzialni. Musimy powoli odbudowywać zaufanie społeczne do przestrzeni publicznej, by ją odzyskać. Być może w prywatnym mieszkaniu czy w kameralnej auli będzie łatwiej przełamać te lęki, poczuć się komfortowo, bezpiecznie… jak w domu. Jednocześnie też rejestrujemy i postprodukujemy koncerty, a w rocznicę zeszłorocznej edycji udostępnimy nowe materiały na platformie PLAY KRAKÓW. Nie może na niej przecież zabraknąć Sacrum Profanum, a materiały z 2020 roku będą tam dostępne tylko do listopada! Jeśli więc nie czujecie się gotowi do nas dołączyć na żywo, nic straconego, będziecie mogli to zrobić na własnych warunkach online.

W zeszłym roku Młodością zapoczątkowaliśmy większą całość. Był to pierwszy odcinek trylogii czy może pierwsza odsłona trzysezonowego (to już oficjalne!) serialu. Czas na drugi sezon: Dojrzałość! Interpretować ją będziemy na różne sposoby: formalnie, muzycznie, metaforycznie i dosłownie. Przede wszystkim chcemy tym sezonem nadać humanistyczny ton rozmowie o muzyce. W ujęciu formalnym oznaczać to będzie prezentację twórczości dojrzałych kompozytorów muzyki współczesnej w wykonaniach i programach przygotowanych przez doświadczone ansamble specjalizujące się w interpretacji muzyki najnowszej. Ukażemy Dojrzałość niejako w odpowiedzi na poprzedzającą Młodość, a zarazem jej kontynuację, która posłuży zachowaniu równowagi i pokazaniu innego oblicza muzyki współczesnej. To zarówno próba przypomnienia kilku wybitnych dzieł muzyki nowej, jak i zaprezentowania uznanych twórców w nowym świetle lub udowodnienia, że nie brakuje im świeżych pomysłów, a ich utwory wciąż są konkurencyjne. Nie zabraknie również powrotu do życia dzieł twórców zapomnianych. Metaforycznie Dojrzałość to także: rozwaga, stabilność, zaduma, refleksja, doświadczenie, uznanie, zapomnienie, futurologia, metafizyka, detal, nauka, nuda, dysonans, percepcja, monochromatyka, stanowczość, gest, fundamentalizm, poezja, prawda i spojrzenie do wewnątrz. Wszystkie te elementy, atrybuty dojrzałości, znajdą odzwierciedlenie w programie 19 edycji składającej hołd Dojrzałości.

Muzyka rozwija się na pewnym kontinuum. Żeby lepiej zrozumieć to, co na jego końcu, warto czasem cofnąć się o kilka kroków. Najlepiej jednak zataczać kręgi, zestawiać i łączyć to, co przyszłe, z tym, co nadchodzi. Muzyka współczesna nie stanie się kanonem, nie znormalizuje się, nie przestanie być stereotypowo postrzegana, nadal będzie tą dziwną, dopóki środowisko muzyczne jako pierwsze, jako całość, nie przestanie jej tak traktować. Najlepszą drogą do tego celu, do popularyzacji moderny, jest jej wykonywanie, włączanie do repertuarów, prezentowanie w kontekście utworów już szerzej znanych, pokazywanie, z czego wynika. Takich działań i strategii oczekuję od innych instytucji zajmujących się muzyką w Polsce. Utwory z drugiej połowy XX i XXI wieku już od dawna powinny być wykonywane w programach filharmonii, miejskich orkiestr, szkół i akademii muzycznych – chociażby obok tych najczęściej wybieranych. Postulaty holenderskiej Grupy Aktie Notenkraker (L. Andriessen, P. Schat, R. De Leeuw i in.) z listu otwartego do Concertgebouw w 1966 i wygłoszone podczas protestu w Amsterdamie w 1969 roku w Polsce po pół wieku wciąż wydają się nader aktualne. A to tylko kwestie repertuarowe! Instytucjonalne wsparcie dla zespołów specjalizujących się w wykonawstwie muzyki współczesnej też wciąż przed nami. Nie tworzymy odpowiedniej infrastruktury, ale marzą nam się zespoły światowej sławy. Chcielibyśmy, aby grupy promowały patronackie miasta w swoich nazwach, ale zapomnieliśmy się przyjrzeć wystarczająco wnikliwie polityce kulturalnej krajów, z których pochodzą.

Nie pierwszy raz bierzemy sprawy w swoje ręce i tym razem chcemy aktywnie dać przykład. Przede wszystkim wspierając konsekwentnie od pięciu lat Spółdzielnię Muzyczną contemporary ensemble i wchodząc w stałą współpracę z Chórem Polskiego Radia, chcemy rozwijać lokalny potencjał, bez kompleksów i oglądania się na innych. Nie zapominamy o twórczyniach i twórcach związanych z Krakowem – w tym roku są to Zofia Dowgiałło, Barbara Buczek, Bogusław Schaeffer, Marek Chołoniewski i Piotr Peszat. W obliczu kryzysu pandemicznego i ekonomicznego to zorientowanie na lokalnych i bliskich ma szczególne znaczenie.

Naszą największą chlubą jest oczywiście repertuar! Młoda belgijska kompozytorka Maya Verlaak obok Oliviera Messiaena? Alternatywno-awangardowy gitarzysta, producent i kompozytor Jim O’Rourke obok Igora Strawińskiego? A może konceptualna twórczyni i kuratorka Ryoko Akama obok Antona Weberna? Tak, dokładnie tak. W taki sposób – na bazie trzech muzycznych tradycji: klasycznej, współczesnej i awangardowej – zbudowaliśmy program Trzy kolory, który zostanie zaprezentowany przez powracający do Krakowa Apartment House. Tytuł tego koncertu nie jest przypadkowy, wprost nawiązujemy w nim do twórczości i symboliki Krzysztofa Kieślowskiego. Podobną strategię kuratorską przyjęliśmy razem z Ensemble Kompopolex w koncercie ~dojrzałość. Śledzimy w nim, jak performatyka i konceptualizm zmieniały się na przestrzeni lat, by pokazać inne źródła dzisiejszego zwrotu postinternetowego i nowej dyscypliny. Punktem wyjścia jest nowa kompozycja Olego Hübnera zainspirowana czasem izolacji, pandemii, przyspieszonym dojrzewaniem w obliczu wyzwań oraz domową sonosferą. Obok usłyszymy utwory Kelley Sheenan, Neo Hülckera i Marty Śniady – przedstawicielek i przedstawicieli jednego pokolenia, którzy prezentują jednakże różne style i podejścia do materii muzycznej. W kontekście umieściliśmy dzieła Pauline Oliveros, Caroli Bauckholt, Marka Chołoniewskiego (w nawiązaniu do krakowskiego środowiska Muzyki Centrum) oraz La Monte Younga.

Lem jest jednym z moich ulubionych pisarzy, nie tylko dlatego, że fantastyka czy futurologia były niegdyś dla mnie bardzo pociągające wizualnie i wyobrażeniowo, ale przede wszystkim dlatego, że świetnie łączy dojrzałą przenikliwość myśli z niedojrzałym poczuciem humoru. Taki balans jest istotny. W naszych koncertach lemowskich staraliśmy się go przywołać zarówno w tytułach, jak i doborze twórczyń i twórców. Przygotowaliśmy aż dwa programy z premierowymi kompozycjami, w których interpretacji literackich utworów Lema podjęły się arcyciekawe polskie kompozytorki i kompozytorzy dwóch generacji pokazujący bardzo różnorodne style i podejścia do muzyki nowej. Summa Lemmologiae zgromadzi muzyczne interpretacje ważnych, choć mniej znanych utworów Lema. W Lo firgai Alek Nowak mierzy się z opowiadaniem Maska poświęconym niedoskonałości stworzenia, transgresji i dualizmie. Wyłonione w lemowskim konkursie na „lemowskie” utwory Żanety Rydzewskiej i Mikołaja Laskowskiego są wynikami inspiracji odpowiednio Powrotem z gwiazd i Fiaskiem. Te trzy kompozycje powstały na zamówienie Instytutu Adama Mickiewicza dla Klangforum Wien. W Krakowie wykona je Spółdzielnia Muzyczna contemporary ensemble razem z Joanną Freszel. Dodatkowo w programie umieściliśmy nowy utwór członka zespołu i kompozytora – Piotra Peszata. Punktem wyjścia dla Musikalisches Opfer #2 Peszata jest refleksja Lema nad możliwościami „stwarzania” rzeczywistości w żaden sposób nieodróżnialnej od tej, która nas otacza (Summa technologiae). Lem częstokrotnie bawił się własnym nazwiskiem, traktując je jako akronim powracający w kolejnych iteracjach. Przyłączamy się do tej zabawy i zapraszamy na LEM: Lapidarną Ekspresję Moderny. W koncercie zespołu proMODERN usłyszymy z jednej strony utwory Niny Fukuoki i Andrzeja Karałowa, a z drugiej Zofii Dowgiałło i Cezarego Duchnowskiego. Kompozytorki nie nawiązały wprost do Lema, raczej stworzyły własne koncepcje i wizje bardzo przystające do jego rozważań i prozy. Karałow zainspirował się powieścią Solaris – wątkiem, w którym Andre Berton, poszukując zaginionego towarzysza, widzi między innymi fantasmagoryczne miasto, będące najprawdopodobniej odłamkami wchłoniętej przez ocean psychiki człowieka, który zaginął na planecie Solaris. Kompozycja jest rodzajem impresji, wizji z surrealistycznego snu, symbolizującej utratę dawnego życia. Duchnowski natomiast wybrał Doskonałą próżnię – nawiązał do pięciu wybranych recenzji nieistniejących książek i apokryfów Lema pochodzących z tego wydanego w 1971 roku zbioru.

W programie festiwalu jest jeszcze jeden koncert z muzyką wokalną – Muzyka niedawna, prezentujący dokonania trojga polskich oryginałów. Żadne z nich nie wpisuje się w panujące wokół trendy, tylko rozwija swoje własne style, tworząc często utwory odbijające się głośnym echem w środowisku muzycznym. Dzielą ich pokolenia, za to łączą niepokorność, odwaga i tytułowa lekkość (tworzenia, zaskakiwania, żartowania i zdobywania uznania). Paweł Mykietyn niewątpliwie jest jednym z najważniejszych żyjących polskich kompozytorów. W tym roku świętował 50. urodziny – chcemy tę rocznicę odnotować na festiwalu. Ponadto spotkamy się z niezastąpioną Agatą Zubel i twórczością osobną Pawła Szymańskiego. W repertuarze znajdą się chorał i kanon, madrygał oraz motet, a nawiązują do archeologii, misterium, przetwarzania historii, odległych inspiracji i dawnych epok. Artystami niemożliwymi do zaszufladkowania są również Barbara Buczek i jej mentor Bogusław Schaeffer. Koncert Akordy ezoteryczne Martyny Zakrzewskiej przyniesie wszystkie utwory fortepianowe Buczek i wybrane dla kontekstu trzy kompozycje Schaeffera. Twórczość kompozytorki obrosła legendą, jej utwory przez wiele lat uchodziły za niemożliwe do wykonania z racji nagromadzenia trudności wykonawczych i skrajnej różnorodności rytmiczno-fakturalnej. Dziś powoli powracają do repertuarów, choć wciąż wiele z nich jest jeszcze do usłyszenia.

Każdy festiwal ma inaugurację. Zaczniemy od spektaklu Katarzyny Karwat z muzyką Agaty Zubel. To eksperyment na granicy muzyki i teatru, stawiający pytanie o styk tych dwóch sfer i istniejące pomiędzy nimi napięcie, a także o rozumienie pojęcia „conducting”. Na polski można przełożyć je jako dyrygenturę, ale również zarządzanie, sprawowanie władzy, czy przewodzenie prądu. Czy we współczesnej sztuce i, szerzej, w świecie, wciąż jest miejsce na ideę przewodzenia? Czy sztuka może się bez niej obejść? Jeśli nie – jak zbudować ją na nowo, na innych zasadach? A jeśli tak – kto będzie jej przewodził, gdy powstaje na styku struktury muzycznej i teatralnej anarchii? Przedmiotem scenicznej analizy staje się emancypacyjny charakter działań artystycznych i możliwość takiego myślenia o działaniach twórczych, które zniosłoby granicę pomiędzy „kulturą wysoką” a codziennością. Festiwal ma także swój finał – na tegorocznym Sacrum Profanum nie może więc zabraknąć metaforycznej wisienki na torcie. Wspólnie z Arditti Quartet zapraszamy na specjalny rocznicowy koncert Arditti Quartet 47 ½ Anniversary. Szczególną okazję świętujemy wyjątkowym programem koncertu w Krakowie. Usłyszymy wyłącznie kompozycje napisane dla Ardittich, absolutnie najważniejsze w ich dorobku wykonawczym lub najbliższe ich sercom i na dodatek w interpretacjach uchodzących za wzorcowe. Już same nazwiska kompozytorek i kompozytorów – Neuwirth, Saunders, Paredes, Ligeti, Xenakis i Lachenmann – zapowiadają niezapomniany wieczór z tym, co najlepsze w muzyce współczesnej!

W ramach festiwalu zostaną zaprezentowane utwory z Polski, Węgier, Austrii, Niemiec, Włoch, Francji, Belgii, Wielkiej Brytanii, Grecji, Rumunii, Litwy, Rosji, Stanów Zjednoczonej Ameryki, Meksyku i Japonii. Wciąż pilnujemy parytetów w różnych sferach.

Sacrum Profanum od zawsze było przestrzenią do łączenia starego z nowym, w tym roku chcemy ponownie zatrzeć te granice.

Bądźcie z nami – regularnie!

Posłuchaj o tegorocznej edycji festiwalu

Krzysztof Pietraszewski
kurator festiwalu
Sacrum Profanum