Cookies Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia zindywidualizowanych usług oraz tworzenia statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w opcjach Twojej przeglądarki. Więcej informacji. Zamknij
Sacrum Profanum Festiwal

Tekst kuratorski

Wszystko jest Ważne
Wszystko jest Ważne: Aaron Turner, Aidan Baker, Alvin Lucier, Apartment House, Arditti Quartet, awangarda, dzieci, Eliane Radigue, erotyka, H.M. Górecki, In C Mali, Jennifer Walshe, John Cage, Julius Eastman, Lubomyr Melnyk, minimalizm, Moondog, Murcof, Oren Ambarchi, Pauline Oliveros, Petr Kotik, postinternet, Raphael Roginski, rumuński spektralizm, SEPR, Stephen O'Malley, Toby Driver, Tomasz Stańko, wczesna elektronika i...

Żyjemy w świecie nadmiaru. Otacza nas szum informacyjny, morze nagłówków i ocean kontentu. Mamy nieustającą potrzebę bycia na bieżąco, śledzimy co się dzieje u innych i na świecie. Jesteśmy aktywni na wszystkich polach: zawodowym, rodzinnym, samorealizacji; dbając o ciało i ducha. Wszystko jest ważne. To co wokół nas, zmienia się szybciej, niż nasza percepcja jest w stanie rejestrować. To czasy pośpiechu i wielkich ambicji, krótkich ujęć i szybkiego montażu. Problemy z koncentracją stają się przypadłością cywilizacyjną. Szukamy substytutów rzeczywistości: to ciągła ucieczka. Świat staje się niestabilny, a społeczeństwo neurotyczne. Globalne zmiany wywołują lęki i niepokoje, są niezrozumiałe i nie wiadomo dokąd prowadzą. Świadomość tych procesów staje się coraz powszechniejsza. W reakcji obronnej wielu ludzi decyduje się na świadomą powolność: usamodzielnienie i uniezależnienie, zejście na ziemię, wsłuchanie się we własne potrzeby i zaspokajanie ich powoli, do nasycenia. Zamiast emigrować do wirtualnego świata wolą wybrać wycieczkę do lasu, zamiast zgiełku miasta – sielskość wsi. Paradoksalnie ta strategia nie jest pozbawiona przesady, a jej bezkompromisowa realizacja prowadzić może do niezamierzonego eskapizmu. Z jednej strony frenetyczny pęd, z drugiej uświadomiony luz, ale ostatecznie rezultat może być podobny. Są to wymagające okoliczności dla kultury, której bogatą ofertę pośpiesznie konsumują szybko nudzący się odbiorcy.

Ogromną zaletą i tym co przyciąga do muzyki współczesnej jest jej aktualność. Ona powstaje tu i teraz, odpowiada na obecne czasy. Jest ich zwierciadłem, ale bywa też dłutem. Festiwal nie może pozostawać obojętny na otaczającą rzeczywistość. Zaryzykuję stwierdzenie, że festiwal powinien skupić w soczewce aktualne procesy i krytycznie na nie odpowiedzieć – tak programem, jak i formą. To cel tegorocznego Sacrum Profanum, na którym Wszystko jest Ważne! Od bardzo gęsto utkanego, wewnętrznie zlinkowanego, zróżnicowanego estetycznie programu, przez wielość lokalizacji rozsianych w Nowej Hucie, Kazimierzu, Podgórzu i Ludwinowie, aż po zintensyfikowaną formułę. Festiwal, choć krótszy bo trwający 6 dni, jest dwukrotnie bogatszy w koncerty w porównaniu z programami ostatnich lat. Inauguracja oraz dni weekendowe obejmują aż po 4 koncerty, w pozostałe dni zaplanowaliśmy po 2 wydarzenia. W sumie w programie znalazło się 20 koncertów, dla żądnych intensywności i festiwalowego święta. Jeśli tracisz wątek przy dłuższym artykule albo cierpliwość w 3. sezonie Miasteczka Twin Peaks, to podejmij wyzwanie i idź na 3-4 godzinne koncerty medytacyjne lub wysłuchaj godzinnych kompozycji minimalistycznych. Sprawdź swoją percepcję! Preferujesz krótsze formy? Nie przegap niemal piosenkowej inauguracji i muzycznych hołdów dla Moondoga.

Jakie zatem jest zintensyfikowane Sacrum Profanum i czego można się po nim spodziewać? To nie jest festiwal wielkich kompozytorów, najważniejszych utworów i najlepszych wykonawców, choć takich w programie nie brakuje, ale dla nas – Wszystko jest Ważne! Wszystkie elementy programu są jednakowo cenne i zachęcam do odkrywania swoich faworytów. Ten festiwal daje szansę poznania nowych artystów, doświadczenia nowych estetyk i sprawdzenia samego siebie. Wybrałem interesujące postaci Juliusa Eastmana, Moondoga, Alvina Luciera, Iancu Dumitrescu, Any-Marii Avram i Jennifer Walshe, wokół których zbudowałem program, a ten opowiada po prostu ciekawe historie, co samo w sobie stanowi wartość. To odważny program, bo nie ma w nim łatwych i oczywistych wyborów, ale wynagradza trud i zaangażowanie. Warto znać kontekst i inspiracje za nim stojące. To przede wszystkim Rok Awangardy z ważnymi wystawami odbywającymi się w całym kraju, minimalizm jakiego jeszcze nie było na tym festiwalu, humor i zmysłowość muzyki współczesnej, wczesna elektronika, improwizacja w kompozycji, próba ukonstytuowania post indie classical i wreszcie postinternet z jego czołową przedstawicielką, autorką znamiennej kompozycji Everything is Important Jennifer Walshe.

Wszystko jest Ważne, nawet nietypowa inauguracja „4 razy po 2” , czyli cztery duety! Lubomyr Melnyk i Melvyn Poore. Najszybszy pianista na świecie i twórca continuous music z niezwykłym tubistą Musikfabrik, którego tuba brzmi jak instrument solowy. Wykonają godzinną kompozycję The Voice of Trees na dwa fortepiany i trzy tuby z 1985 roku. To maksymalny minimalizm, bardzo intensywny potok dźwięków, pełen emocji i pobudzający wyobraźnię. Kompozytor słuchając swego natchnionego utworu miał wrażenie, że przemawia do niego „głosem drzew, samotnych i dostojnych drzew, stojących w obliczu brutalnej siły natury, która stara się je zniszczyć”. Oddajmy zatem głos drzewom, póki jeszcze rosną wokół nas. Murcof i Vanessa Wagner. Na płycie Statea meksykański artysta dźwiękowy Fernando Corona wspólnie z francuską pianistką przygotowali własne wersje utworów pochodzących z repertuaru różnych kompozytorów, takich jak John Cage (In a Landscape), Arvo Pärt (Variations for the Healing of Arinushka), György Ligeti (Musica Ricercata n°2), czy Morton Feldman (Piano Piece 1952). Obok klasycznego wykonania Wagner słyszymy elektroniczne tła i manipulacje Murcofa w odważny sposób traktujące interpretowane kompozycje. Małgorzata Walentynowicz i Frauke Albert. W ramach koncertu Série Rose rzucą światło na seksualny, zmysłowy, erotyczny i pornograficzny aspekt muzyki nowej. To rzadko podejmowany temat w tym nurcie, przede wszystkim w porównaniu do innych dziedzin, z muzyką popularną na czele. Spróbujmy posłuchać nowej muzyki nieco inaczej, by odkryć to, co zostało przez awangardę rzekomo stłumione i wyparte. W programie utwory m.in. Laurie Anderson, Johannesa Kreidlera i Jennifer Walshe. Bartek Wąsik i Barbara Kinga Majewska. Nie ma nic niezwykłego w połączeniu głosu z fortepianem. On jest pianistą, aranżerem i współzałożycielem zespołu Kwadrofonik. Ona – artystką tworzącą głosem i słowem. Poznali się jako interpretatorzy i wykonawcy partytur współczesnych. Połączyła ich słabość do piosenek. Jako Bardo poruszają się poza kategoriami i gatunkami, z dbałością o wierność sobie samym.

Wszystko jest Ważne, również niewidomy i bezdomny Wiking Szóstej Alei – Moondog! Louis Thomas Hardin urodził się w roku 1916, stracił wzrok w wieku lat 16, ale już rok później rozpoczął naukę gry na skrzypcach i wiolonczeli. W 1943 roku przybył do Nowego Jorku, by przez następne trzy dekady wieść życie ulicznego dziwaka i stopniowo zyskiwać sławę wśród miejscowej artystycznej bohemy, zwłaszcza jazzowej. Jego znakiem rozpoznawczym był strój wikinga i hełm z ogromnymi rogami. Zbudował również kilka instrumentów muzycznych, z których najbardziej znanym jest „trimba”. Muzyka tworzona przez tego ekscentryka zachwycała nie tylko przechodniów, lecz także Philipa Glassa, Janis Joplin, polskiego dyrygenta Artura Rodzińskiego czy Charliego Parkera. Dwa francuskie zespoły – Dedalus i Muzzix stworzyły program poświęcony Moondogowi w związku z obchodzoną w ubiegłym roku 100. rocznicą urodzin Hardina. Album Round the World of Sound pokazuje kompozytora jako dalekiego potomka Bacha czy Monteverdiego – dlatego jego utwory prezentowane są jako cykl madrygałów. Wierne duchowi Moondoga aranżacje, uwzględniające instrumenty wymyślone przez kompozytora, pokazują całą różnorodność brzmieniową jego muzyki i z dokładnością odtwarzają napisane przez niego partie wokalne. W kierunku elektroniczno-tanecznych interpretacji poszedł paryski kwintet Cabaret Contemporain, znany z interpretacji nagrań różnych kompozytorów/zespołów (John Cage, Terry Riley, Kraftwerk) oraz tworzeniu akustycznej elektroniki (muzyki granej na instrumentach, stylizowanej na elektroniczną). Wspólnie z dwiema szwedzkimi wokalistkami Lindą Olah i Isabel Sörling wzięli na warsztat utwory z płyty Moondog. Ich interpretacje ujrzały światło dzienne pod koniec 2015 roku nakładem wytwórni Sub Rosa. Materiał ten zostanie zaprezentowany na żywo – obok bardziej gitarowych, bluesowych, instrumentalno-wokalnych interpretacji muzyki nowojorskiego Wikinga – w wykonaniu Raphaela Roginskiego z zaproszonymi gośćmi specjalnymi: Natalią Przybysz i zespołem ze Słowenii. Roginski jest jednym z najoryginalniejszych polskich gitarzystów, budujący własny język w dialogu z muzyką źródeł (żydowską, bliskowschodnią, słowiańską, amerykańską), Bachem, Coltrane’em, Purcellem, a teraz i Moondogiem, w oparciu o trans, skupienie i surowość .To w sumie trzy zupełnie różne interpretacje twórczości Moondoga.

Wszystko jest Ważne, również zbuntowana muzyka afroamerykańskiego geja! Kompozycje Juliusa Eastmana wyróżnia nie tylko muzyka oparta na powtórzeniach i agresywnym, zmasowanym dźwiękowo minimalizmie, radykalny politycznie przekaz (był przedstawicielem podwójnej mniejszości), ale i burzliwa biografia twórcy w tle – przez to życie, które wymknęło mu się spod kontroli, jego twórczość została w dużej mierze zapomniana. Jego partytury skonfiskowano przy eksmisji, umarł jako bezdomny narkoman na ulicach Buffalo. Walczył z rasizmem, w dobie AIDS opowiadał się za równouprawnieniem gejów. Teraz jego muzyka nabiera popularności i wraca na sceny, w tym ważnych europejskich festiwali, jak berliński MaerzMusik i London Contemporary Music Festival, m.in. dzięki Mary Jane Leach, która pracowicie odtwarza spuściznę Eastmana. W programie czterech koncertów usłyszymy w sumie aż 9 kompozycji Eastmana, w tym kilka przygotowanych po raz pierwszy od 30 lat (Macle, Joy Boy, Our Father) i niemal wszystkie premierowo w Polsce. Wyjątkowy charakter będzie miał koncert S.E.M. Ensemble pod kierownictwem Petra Kotika, przyjaciela kompozytora. Julius był także wieloletnim członkiem zespołu i z myślą o nim napisał wiele swoich utworów. Wspólnie z Kotikiem przygotowaliśmy program, z którym zespół razem z Eastmanem ruszył w trasę po Europie w latach 70. Jego muzyka zabrzmi w naturalnym kontekście Song Book Johna Cage’a, który Julius często wykonywał jako wprawny wokalista, ale i kompozycji Kotika, z oryginalną partią wokalną, napisaną z myślą o nim. Intymną kompozycję Piano 2 na solowy fortepian wykona Joseph Kubera, również przyjaciel kompozytora. Kotik i Kubera opowiedzą też przed koncertem historię Eastmana z pierwszej ręki. W dwóch koncertach przygotowanych przez Antona Lukoszevieze i jego zespół Apartment House usłyszymy także kompozycję Femenine, którą świat ponownie mógł usłyszeć dopiero w tym roku, kiedy odnalezione nagranie kompozytora i S.E.M. Ensemble ujrzało światło dzienne na entuzjastycznie przyjętej przez „The Wire” płycie. Na szczęście znalazły się także nuty, a program tego południowego koncertu dopełni utwór o nietypowej notacji, dużej swobodzie interpretacyjnej i znamiennym tytule Buddha. W innym programie wybrzmią najbardziej chwytliwa i romansująca z muzyką popularną kompozycja Stay on it, która z pewnością zainfekuje Was swoją zapętloną melodią, oraz Hail Mary, którą odważę się nazwać piosenką. W tym programie pojawią się również dwa utwory powstałe we współpracy Apartment House z polskimi artystami. To nowy utwór instrumentalny powracającego na festiwal Roberta Piotrowicza, wirtuoza syntezatorów modularnych oraz konceptualna interpretacja 5. Symfonii George’a Brechta przygotowana przez Michała Liberę. Jest jeszcze koncert Arditti Quartet, który stanowi niemal centralny punkt programu festiwalu i z pewnością jest jego esencją, zbierając trzy odmienne i ważne dla tegorocznego Sacrum Profanum estetyki – w tym m.in. minimalizm Eastmana z utworem Evil Nigger zaaranżowanym na potrójny kwartet smyczkowy. To światowa premiera, bo do tej pory z zachowanych nagrań słyszeliśmy wersję na 4 fortepiany, w tym nową interpretację z płyty Unchained wydanej przez Bôłt Records (historycznie wykonywany był również na 12 gitar elektrycznych), i nie lada wydarzenie, biorąc pod uwagę wykonawców. W tym samym koncercie objawi się ponadto spektralizm Rădulescu i postinternet Walshe...

Wszystko jest Ważne, no a rumuński spektralizm to już w ogóle! (Polecam fanpage Rumuński spektralizm! Tak więc Arditti po raz drugi – to okazja do wysłuchania Horațiu Rădulescu, jednego z najważniejszych przedstawicieli i prekursorów tego nurtu. Spektralizm powstał we Francji wśród uczniów Oliviera Messiaena, w tym przede wszystkim Gérarda Griseya, jednak w Rumunii rozwijał się równolegle i niezależnie, przybierając szczególną formę. Zwięźle: spektralizm francuski jest matematyczny, a rumuński intuicyjny, można powiedzieć: romantyczny. Teoretyzowanie na jego temat z pewnością fascynuje, ale przede wszystkim przekonuje on muzyką. Fani współczesnej elektroniki powinni być usatysfakcjonowani, bo spektraliści stawiają na brzmienie. To oni dodali muzyce czwarty wymiar – obok wysokości, głośności i czasu trwania – głębię. Nie sposób mówić o współczesnej muzyce rumuńskiej bez spektralizmu, ale i o spektralizmie bez Rumunii. Wśród kompozytorów warto wyróżnić też Iancu Dumitrescu i Anę-Marię Avram, przybywających na festiwal wraz z własnym Hyperion Ensemble, w którego składzie grają m.in. fenomenalny teoretyk muzyki i perkusista Chris Cutler oraz saksofonista Tim Hodgkinson (obaj byli członkami legendarnego Henry Cow). Obecnie to Hyperion jest głównym popularyzatorem twórczości tych kompozytorów, często współpracując z Ilanem Volkovem i awangardowymi muzykami. W Krakowie usłyszymy zestaw nowych utworów napisanych z myślą o tym koncercie i udziale specjalnych gości: Stephena O’Malley (Sunn O))), KTL), z którym już wielokrotnie występowali, i – po raz pierwszy – Orena Ambarchiego (Nazoranai). Duet gitarzystów usłyszymy również dwa dni wcześniej w samodzielnym wykonaniu utworów South Pole Iancu Dumitrescu i Criss-Cross Alvina Luciera – ojca amerykańskiej awangardy, muzyki eksperymentalnej i dźwiękowych instalacji. Jego dronowy utwór Shadow Lines zagra również irlandzki Quiet Music Ensemble…

Wszystko jest Ważne, a muzyczny drone bezsprzecznie! Muzyka jednego dźwięku, trudnej do usłyszenia zmiany, niuansów, medytacji, wyciszenia. Czego potrzebujemy bardziej do słuchania muzyki od ciszy? Ten paradoks był inspiracją dla wielu twórców, których usłyszymy w tegorocznym programie. Francuski zespół improwizatorów i eksperymentalistów ONCEIM wykona pod kierownictwem Frédérica Blondy’ego pierwszy instrumentalny utwór Stephena O’Malleya na orkiestrę. To wyjątkowy hołd guru gitarowych drone’ów złożony minimalistom na ich podwórku. Trzydziestoosobowa orkiestra wykona również ogromnych rozmiarów, ale prostą w przebiegu kompozycję kolejnej guru minimalizmu, tym razem wczesnej elektroniki, odkrywanej na nowo Eliane Radigue. Kompozytorka, obchodząca w 2017 roku 85 urodziny, nie tak dawno za namową Kaspera T. Toeplitza zdecydowała się napisać najpierw jeden utwór na instrument, a od tego czasu stworzyła cały ich cykl Occam Ocean na różne składy wykonawcze. Na Sacrum Profanum usłyszymy największy i najdłuższy z nich. W listopadzie będziemy obchodzić smutną, pierwszą rocznicę śmierci Pauline Oliveros, również wybitnej i ważnej kompozytorki elektronicznego minimalizmu powojennego oraz twórczyni praktyki głębokiego słuchania. Jej The Mystery Beyond Matter zostanie wykonany z przestrzenną, wielokanałową projekcją i elektronicznym przetwarzaniem dźwięków. Utwór wykona Quiet Music Ensemble, którego sama nazwa sugeruje, w jakim celu zespół powstał i do jakiego typu doświadczeń się odnosi. Ich trzyczęściowy i ponadtrzygodzinny koncert zaprezentuje minimalizm instrumentalny amplifikowany (Oliveros) oraz akustyczny (Lucier, a także David Toop z sonorystycznym i dźwiękonaśladowczym utworem oraz wracający do Krakowa z premierową kompozycją Rishin Singh), a pomiędzy nimi coś zupełnie innego – pełne wigoru, humoru i postinternetowego nadmiaru utwory powracającej w tym tekście Jennifer Walshe. Dordán i An Ghléacht to utwory multimedialne – ich wykonaniom towarzyszą zsynchronizowane wizualizacje przygotowane przez kompozytorkę. Podobnie jest w przypadku Everything is Important, który wykona kwartet Arditti (i po raz trzeci!). Te trzy utwory są świetnym przykładem muzyki konceptualnej i performatywnej, którą Irlandka ochrzciła mianem „nowej dyscypliny”, wykorzystującej rozszerzone techniki gry na instrumentach, używanie rozmaitych przedmiotów, odnajdowanie muzyki w dźwiękach otoczenia oraz grę przestrzenią. Jej twórczość jest internetowo „przebodźcowana” i sprawia wrażenie chaotycznie zebranych, niczym wrzuconych do wora słów i obrazów (w tym memów), które trudno złożyć w logiczny komunikat.

Wszystko jest Ważne, oczywiście i dzieci słuchające muzyki współczesnej! Mając w pamięci popularność i niezwykłe przyjęcie opery dla najmłodszych, raz jeszcze zaprosiliśmy duet producencki Hanne Dieserud i Christinę Lindgren, które w tym roku zaprezentują najnowszy, premierowy koncert-operę Dragon-zoo z muzyką Juliana Skara dla dzieci do lat 6. Tym razem scenografia przybierze formę labiryntu, skrywającego wiele tajemnic i pomieszczeń z kolejnymi scenami pełnymi przygód i nowych dźwięków. Na czas trzech spektakli foyer ICE Kraków będzie oddane we władanie dzieci! Chcemy im też oddać scenę: Joanna Bronisławska zaprezentuje projekt edukacji artystycznej EFTERKIDS duńskiego zespołu Efterklang, którego efektem są dwa utwory z aranżacjami na dziecięcy kwartet smyczkowy. Partie dzieci grane są na żywo na tle wielkiego ekranu, na którym odtwarzane są klipy z zespołem grającym swoją muzykę – dzieci więc za pośrednictwem technologii występują z Efterklang niejako na jednej scenie, a na pełny utwór składa się muzyka obu grup. Opierając się na tej samej zasadzie, Asi Mina przygotowała dwie swoje piosenki, a następnie zaprosiła do współpracy islandzką artystkę Sóley, która podarowała kolejne dwa utwory. Na Sacrum Profanum premierę będą miały jeszcze dwie zamówione piosenki, które napisze zespół DMK z Bogoty – czyli ojciec i dwoje jego dzieci wykonujący razem utwory Depeche Mode. Tym sposobem line-up projektu rozrósł się do EFTER/ SÓLEY/ DMK/ ASIKIDS. Dzieci z krakowskich szkół muzycznych do koncertu przygotuje Monika Bachowska.

Wszystko jest Ważne, nie może być inaczej z trzyczęściowym finałem! Nietypowe jest jego rozbicie na dwa dni i trzy koncerty, które choć korespondują z resztą programu, to jednak od niego odstają. Ta odmienność finału jest swoistą zapowiedzią przyszłości, kolejnej edycji festiwalu Sacrum Profanum. Zapraszam do próby odgadnięcia, co może oznaczać ta wiadomość, skoro w programie finału znalazły się elementy jazzu, improwizacji, alternatywnej muzyki współczesnej i jej mariażu z muzyką niezależną. Ostatni koncert soboty jest próbą zdefiniowania, uchwycenia, a może nawet ukonstytuowania nowej estetyki – post indie classical? To muzyka powstała w opozycji do czasem nazbyt przewidywalnej muzyki współczesnej, ale i przeestetyzowanej i podążającej koleinami indie classical, pisana przez nieakademików ze świata muzyki niezależnej. Przykładem mogą być wspomniane wcześniej Gruidés O’Malleya, czy pisana na instrumenty twórczość Orena Ambarchiego. Ten koncert będzie wyjątkowy z jeszcze jednego powodu – do momentu zgaszenia świateł i jego rozpoczęcia nikt nie będzie wiedział, czego właściwie się spodziewać. Wszystkie utwory zostaną wykonane premierowo przez Spółdzielnię Muzyczną (właśnie powstają na zamówienie Sacrum Profanum). Swoją autorską wizję muzyki komponowanej na instrumenty zaprezentują Faith Coloccia i Aaron Turner (Mamiffer, Sumac) – prywatnie małżeństwo pianistki i gitarzysty, wokalistów, grafików i kompozytorów muzyki pełnej melancholii, plasującej się pomiędzy ambientem a kameralistyką; Aidan Baker (Nadja) – multiinstrumentalista, płodny twórca wielu estetyk, w tym przede wszystkim ambientu, drone, shoegaze i kraut-rocka; Toby Driver (Kayo Dot) –wokalista, multiinstrumentalista i kompozytor muzyki na przecięciu awangardy, jazzu i prog-metalu, Mika Rättö i Jussi Lehtisalo (Circle, Pharaoh Overlord) – wokalista i basista grający wszystko od heavy metalu, przez improwizowaną awangardę, aż po avant-rock oraz Paweł Kulczyński (Wilhelm Brass) – specjalizujący się w syntezatorach modularnych, połamanych rytmach i instalacjach dźwiękowych (m.in. zeszłoroczny Shibboleth). Związki improwizacji i kompozycji będą stanowić clou kolejnego koncertu finałowego, pierwszego z niedzielnych. Cykl Muzyczek Henryka Mikołaja Góreckiego posiada ogromny potencjał do improwizacji, a jeśli skorzystają z niego sprawni interpretatorzy, to musi wydarzyć się coś niepowtarzalnego. Na warsztat wezmą je polscy muzycy z różnych estetyk (Roginski, Mikołaj Pałosz, Kamil Szuszkiewicz i Kuba Sokołowski) oraz Adrien Lambinet (którego fenomenalnej gry słuchaliśmy rok temu na koncercie Ictus Ensemble) pod dyrekcją artystyczną Evana Ziporyna, klarnecisty znanego publiczności z koncertów Bang On A Can All-Stars. Zmierzą się z twórczością pomnikowego kompozytora – z szacunkiem, ale nie nabożnie. Po przerwie zamiast improwizacji opartych na kompozycji będą improwizacje do kompozycji elektronicznych w wykonaniu Tomasza Stańki. W repertuarze klasyki wczesnej elektroniki polskiej, w tym jedyny powstały w Studio Eksperymentalnym Polskiego Radia utwór Stańki pt. Serial, na taśmę i partię improwizowaną trąbki. W podobny sposób zostaną zaprezentowane Nokturn Eugeniusza Rudnika i Solitude of Sounds Tomasza Sikorskiego – utwory czysto elektroniczne, ale światowej klasy trębacz zgodził się zaimprowizować do nich na żywo. To wyjątkowy koncert, w którym usłyszymy wczesną twórczość mistrza i sentymentalną podróż w „futurystyczną przeszłość”. Na finał finału – wielokulturowy koncert będący manifestem tolerancji i kulturowej wspólnoty w czasach podsycania rasizmu i ksenofobii przez środowiska skrajnej prawicy. Africa Express zaprezentuje In C Mali: poznamy organizację promującą kulturę afrykańską na Zachodzie, która zaprasza muzyczne tuzy czarnego kontynentu do współpracy z gwiazdami alternatywy. Dotychczas współpracowali m.in. z Damonem Albarnem, Brianem Eno, André de Ridderem, czy Andi Tomą z Mouse on Mars. To w tym gronie i pod wodzą de Riddera opracowali klasyk amerykańskiego minimalizmu – kompozycję In C Terry’ego RIleya, której mogliśmy już dwukrotnie wysłuchać na festiwalu, w wersji klasycznej i na gitarową orkiestrę Utleya, a teraz zostanie przefiltrowana przez muzykę afrykańską z jej podziałami rytmicznymi i tradycyjnymi instrumentami. W Krakowie obok rdzenia afrykańskich muzyków z Banako (Mali) na scenie zobaczymy specjalnych gości z Polski (których nazwiska przedstawimy wkrótce). Terry Riley po wysłuchaniu In C Mali powiedział, że „czuje, jakby ta muzyka wróciła do swego domu”.

Wydarzenia festiwalu odbywają się na zmianę w Nowej Hucie i na Kazimierzu/w Podgórzu. Pomiędzy lokalizacjami jednego dnia na następny koncert przemieścicie się spacerem. Tylko w sobotę do obiadu zostajemy w centrum, a po południu przenosimy się do Nowej Huty. Natomiast finałowa niedziela w całości odbywa się w Centrum Kongresowym ICE Kraków. Tegoroczna edycja to nie tylko wielki powrót do Nowej Huty po 3 latach, ale też okazja do rozsiania wydarzeń po wielu dzielnicach i miejscach Krakowa. Jesteśmy wdzięczni za ugoszczenie Sacrum Profanum w ICE Kraków, Nowohuckim Centrum Kultury, Teatrze Łaźnia Nowa, Teatrze Ludowym, Muzeum Inżynierii Miejskiej i Cricotece.

Pamiętajcie – Wszystko jest Ważne! Nothing is True, Everything is Permitted!

Krzysztof Pietraszewski
 


Kurator festiwalu: Krzysztof Pietraszewski

Współpraca programowa: Ilan Volkov, Mary Jane Leach, Petr Kotik, Eyvind Kang, Monika Pasiecznik, Michał Mendyk, New World Records

Newsletter

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera