Cookies Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia zindywidualizowanych usług oraz tworzenia statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w opcjach Twojej przeglądarki. Więcej informacji. Zamknij
Sacrum Profanum Festiwal

#17 Sacrum Profanum: Litewski (post)minmal

2019-08-29
Zanurzcie się w świat zapomnianych pogańskich rytuałów Broniusa Kutavičiusa,
„etnooratorium” wskrzeszającego ludowe pieśni i zaklęcia na tle burdonów
dętych. Porwijcie się strumieniowi mikrotonowego kanonu, wyginającego
granice postrzegania w ajapajapam Rytisa Mažulisa.

Prześledźcie sploty dwóch partii fortepianów, uzupełniające się rytmicznie i melodycznie w osnowie Textile no. 1 Egidiji Medekšaitė. Albo rozkołyszcie się do nieskończonych pętli Antanasa Kučinskasa, choćby tych na akordeon w Joyful Loops. To tylko niektóre przykłady litewskiego minimalizmu, a właściwie: postminimalizmu, jak się przyjęło mówić o drugiej fali tego nurtu. Jego obszerna prezentacja będzie miała miejsce na festiwalu Sacrum Profanum 2019.

Globalne trendy często znajdują swoje kongenialne lokalne wcielenia. Czy
litewski postminimalizm narodziłby się bez przełomu w amerykańskiej i
europejskiej muzyce? Może i tak, choć mało prawdopodobne. Ale jak by
brzmiał, gdyby nie rodzime tradycje śpiewania sutartinów albo wyszywania
wzorów na tkaninach? Do tych pierwszych nawiązywało wielu kompozytorów, ale
powrót do źródeł zapoczątkował właśnie Kutavičius we wspomnianym Paskutinės
pagonių apeigos z końca lat 70.

Pieśni sutartinės charakteryzują się powtarzaniem w różnych głosach jednej
prostej formuły, częste imitacje natury i ptaków, ograniczenie rejestru i
chropowata harmonia. Wpływ tej heterofonii słychać wyraźnie w muzyce
Mažulisa, choć tylko raz wprowadził on na scenę autentyczne wykonawczynie
sutartinów w Non in commotione, by potem uznać, że nie może narzucać im
obcej praktyki. Z kolei Antanas Jasenka w Electronic sutartines dość daleko
odszedł od nagrania tradycyjnych śpiewaków, rozkładając je w usterkach i
szumach, spod których tylko momentami prześwieca oryginalny materiał.

Medekšaitė oprócz kompozycji studiowała wzornictwo przemysłowe na
Politechnice w Kownie. Zainspirowana tradycyjnymi splotami obecnymi w
ozdobnych tkaninach i ubiorach ludowych, znalazła nieoczekiwane wsparcie w
mistrzu amerykańskiego minimalizmu Mortonie Feldmanie. Kilka dekad wcześniej
porównał on swoją niespieszną, prostą i skomplikowaną zarazem muzykę do
ręcznie tkanych anatalijskich dywanów – o powtarzalnych, lecz nigdy nie
dosłownie strukturach. Egidija Medekšaitė łączy wzory nici z hinduskimi
ragami (jakże przecież ważnymi też dla Terry’ego Rileya czy La Monte Younga)
i przekłada na muzykę jedyną w swoim rodzaju, jak Oscillum na wiolonczelę i
elektronikę napisane dla Antona Lukoszevieze.

W jej twórczości idealnie splatają się wątki amerykańskie i litewskie, które
pozostają równie istotne dla wielu rodaków artystki, choć nie zawsze w
postaci aż tak wyraźnie wyartykułowanej. To właśnie z tej kombinacji czerpie
siłę litewski postminimalizm, wprowadzając w globalny nurt kolejne dopływy.
Niektórzy zadali już sobie trud, by je odpowiednio nazwać (Daiva
Parulskienė: „pokolenie maszynistyczne”) – my zaś możemy oddać się czystej
przyjemności ich słuchania – na Sacrum Profanum.

Dla KBF - Jan Topolski („Glissando”)