Cookies Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia zindywidualizowanych usług oraz tworzenia statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w opcjach Twojej przeglądarki. Więcej informacji. Zamknij
Sacrum Profanum Festiwal

Actions

2018-09-06
Przez lata premierowe wykonanie Actions na festiwalu w Donaueschingen w 1971 roku było dla miłośników muzyki improwizowanej wydarzeniem legendarnym. Płytowe wydanie nagrania z koncertu było w Polsce praktycznie niedostępne, bardziej więc niż sama muzyka znane były historie i anegdoty z tego koncertu. A to Krzysztof Penderecki – mający poprowadzić w swoim utworze śmietankę europejskiego free (z Peterem Brötzmannem, Tomaszem Stańką i Albertem Mangelsdorffem na czele) – miał kupić sobie specjalnie na tę okazję dżinsowy strój, aby nie odstawać wyglądem od kolorowej orkiestry. A to jazzmani – nie ćwiczący się przecież w umiejętności biegłego czytania partytur – nie potrafili w pełni zrealizować zamysłu autora kompozycji i te braki wypełniali wyobraźnią, po prostu improwizując.

Nie najlepiej trafił Penderecki ze swoim dyrygenckim debiutem – barwna drużyna freejazzowych oryginałów miała z pewnością wiele zalet w zakresie wykonywania współczesnych kompozycji awangardowych, ale umiłowanie ścisłej dyscypliny do nich nie należało. Szczególne upodobanie do sabotowania wysiłków twórcy, aby utrzymać utwór w ryzach przejawiał – do czego się zresztą z nieukrywaną dumą po latach przyznawał – holenderski perkusista Han Bennink. W krótkich partiach solowych udawał, że nie widzi dyrygenckich wskazówek Pendereckiego, uznając swoją wolność improwizatora za ważniejszą od prawa autora do zachowania integralności dzieła.

Ale niezależnie od dywersji Benninka i innych drobnych problemów wykonawczych było Actions wydarzeniem istotnym artystycznie. Pokazywało, jak bliska awangarda jazzowa może być awangardzie akademickiej, zwłaszcza w zakresie używania technik rozszerzonych, szczególnie na instrumentach perkusyjnych i dętych (wyraźnie dominujących w końcu w składzie orkiestry). Złote to zresztą były czasy, kiedy grupa najciekawszych ówcześnie freejazzowych muzyków mogła spotkać się z wybitnym – już wtedy przecież – awangardowym kompozytorem. Legendy Actions nie zmienia fakt, że po eksperymencie z improwizacją Penderecki uznał, że nie jest to odpowiednia dla niego metoda twórcza i już więcej do niej nie wrócił – jednorazowość wydarzenia nadawała mu jeszcze większą rangę.

Trudno powiedzieć, która orkiestra ma bardziej wywrotowy potencjał – tamta, z przesiąkniętymi duchem lat 60. ekscentrykami, czy współczesna, Fire! Orchestra Matsa Gustafssona, która na Sacrum Profanum wykona swoją wersję Actions oraz partytury graficzne Bogusława Schaeffera (który skądinąd rozumiał jazzmanów znacznie lepiej – vide jego współpraca z wibrafonistą Jerzym Milianem). Historia poczynań Gustafssona z nasyconymi zapisami sugeruje, że interpretacji literalnej raczej nie należy się spodziewać. Właściwie to pewnym można być tylko jednego – że muzycy Fire! Pendereckiego się nie przestraszą.


Tekst napisany przez Tomasza Gregorczyka  na zamówienie festiwalu Sacrum Profanum
11.09.2018

Actions ✌

21:00

Koncert

Muzeum Inżynierii Miejskiej

Bilety

Actions

50

Bilet Normalny

Kup Bilet

Karnety

Karnet: Sacrum Profanum 2018

154 zł

11-17.09.2018

Bilet ulgowy

Karnet: Sacrum Profanum 2018

220 zł

11-17.09.2018

Bilet normalny

Kup karnet